Spacer to tor przeszkód (uskoki chodnika na wysokość kolan, podjazdy, zwężenia, niezałatane dziury, sterczące obramowania drzew, urwiska bez ogrodzeń), slalom między pojazdami, omijanie pułapek schodów do przyziemi i na partery - interesiki, sklepiki, knajpeczki wszędzie tam gdzie kawałek budynku nadaje się już do użytku. Praca od rana do nocy. Skromny asortyment, często z deficytem standardu obsługi, nadrabia albańska serdeczność i uczynność. Na promenadzie ciasno i gwarno, swąd kukurydzy przypiekanej na grillach samoróbkach – biednie. Stragany epatują herbem Albanii. Niemal na wszystkim (flagi, ręczniki, koszulki, kubki, breloczki i setki innych bibelotów) na czerwonym tle dwugłowy czarny orzeł - jego 25 piór upamiętnia 25 zwycięstw Skenderbega na Turkami. To jedyny autentyczny albański motyw wśród panturecko-bałkańskiej tandety. Skanderbeg też na sprzedaż - świetna brandy (0,7 l po 5 Euro).
Za cieśniną, w 2 - 3 razy droższym Korfu, opór wszystkiego. Na starówce setki sklepików, barów i knajpek w przepięknych kamienicach we włoskich stylu (podupadłych, gdzieniegdzie idących w ruinę), turystów skromnie - może taka pora dnia. Praca? - jałowe czekanie aż ktoś coś kupi, zamówi. Gdzie Sarandzie do greckiej płacy i emerytury. Recepcjonistka hotelu, enklawie europejskiego standardu nad świetną plażą, bardzo młoda, zawsze uśmiechnięta, ma 180 Euro na miesiąc (w systemie 24/24 godziny). Wśród rodaków krąży opowieść o chłopaku, który dziennie wyrabia 600 pizz – za 200 Euro.
A gdyby 85 miliardów Euro, zamiast Grekom, w ramach europejskiej solidarności, udostępnić: Albańczykom z Albanii i Kosowa, Bośniakom, Czarnogórcom, Serbom i Macedończykom? – na drogi z wiaduktami i tunelami, lotniska, oczyszczalnie ścieków, sortowanie i składowiska odpadów, komunikację, Internet, a nade wszystko własne przetwórstwo i przemysł – na początek spożywczy, bo teraz niemal wszystko w sklepach z importu. Może Grecy, których gospodarka i tak nie stanie na nogi bez drachmy, mieliby z kogo brać przykład, a krowy ze śmietników w Sarandzie przegnałyby solidarnościowe projekty Europy.
